Rok 2007 jest dla Naszej parafii św. Rodziny wyjątkowy. Jubileusz 25-lecia obfituje w wiele wspaniałych wydarzeń, liczne koncerty, pielgrzymka ministrantów do Rzymu i wiele innych uroczystości, które uświetniają ten jakże ważny dla parafian czas.

Boże Ciało tego roku miało być równie uroczyste.
... i takie było.

7 czerwca, krótko przed godz. 9.00 ku zdumieniu wielu parafian, równym, mocnym krokiem przez główne wejście do świątyni wmaszerował Poczet Sztandarowy i Kompania Honorowa Wojska Polskiego.

Podczas powitania w krótkich słowach ksiądz proboszcz wyjaśnił przyczynę obecności żołnierzy na Bożym Ciele.

Ponad 40 lat temu pod tym sztandarem z napisem Bóg Honor Ojczyzna młody żołnierz - kapral artylerii przeciwlotniczej Józef Nowaczyk służył w jednostce wojskowej w Brzegu, stąd sentyment do wojska, do tego, co w wojsku piękne i dobre do Boga, do Honoru, i do Ojczyzny. Do tych wartości, które dla Polaka są dobrem największym.

"Deus est semper maior - Bóg jest zawsze większy", potem Honor i miłość bezwarunkowa do Ojczyzny. Boże Ciało dla Polaków było zawsze świętem wyjątkowym. Było demonstracją patriotyzmu i polskości w czasach, kiedy okazywanie tego było niebezpieczne, nasi ojcowie i dziadowie ze słowami hymnu Boże coś Polskę tak jak my dzisiaj szli z Bogiem do 4 ołtarzy by słuchać słów ewangelii.

Dzisiaj, już nikomu w "Ojczyźnie wolnej" nie grozi więzienie ani zesłanie a co najwyżej pełne ironii spojrzenie ludzi, dla których słowa Bóg - Honor - Ojczyzna to pusty frazes.

W homilii ksiądz proboszcz powiedział zdanie, które wywarło na wielu mocne wrażenie
"... mimo wielu ludzi, trudno dziś znaleźć CZŁOWIEKA, ..." Bo człowiek to istota, dla której te słowa ze sztandaru wojskowego to wartości nadrzędne.

Młodszym parafianom przypomniał też ks. proboszcz, dlaczego to dzisiejsze Boże Ciało jest tak uroczyste, opowiedział o tym jak 25 lat temu, kiedy idąc jako wikary, w procesji z kościoła w Brynowie z rąk swojego proboszcza, przy ołtarzu ministranckim na ulicy Rolnej, odebrał monstrancję i poniósł ja na miejsce gdzie miał wybudować kościół, a gdzie wtedy stała tylko stodoła. I do tej stodoły przyniósł nasz proboszcz Najświętszy Sakrament.

Po ćwierćwieczu od tego wydarzenia z kościoła wyszła procesja tym razem prowadzona przez proboszcza z udziałem Kompanii Honorowej WP.

To wydarzenie bez precedensu, aby mogło dojść do skutku trzeba było uzyskać zgodę Dowódcy Wojsk Lądowych w Warszawie. Trudnego zadania podjął sie, ks. Proboszcz, i dokonał swego.

Procesja Bożego Ciała w 2007 roku w parafii św. Rodziny była wyjątkowo piękna i wzruszająca, uświadomiła wszystkim jak blisko siebie na straży Boga, Honoru i Ojczyzny stoi ksiądz i żołnierz, a naszym szczęściem jest to, że w osobie proboszcza mamy i księdza i żołnierza.

Modlitwa i śpiew zawsze towarzyszyły na polach bitewnych, w koszarach i na tułaczach szlakach wszystkim pokoleniom polskich żołnierzy. Nie mogło, więc także i śpiewu zabraknąć podczas tego święta.

Po południu w domu parafialnym wystąpił Zespół "Inwencja" który dał KONCERT pieśni żołnierskiej i patriotycznej licznie zgromadzonej publiczności.

Kiedy 10 lat temu opuszczałem rodzinny dom, przed pójściem do wojska żegnała mnie Moja Matka znakiem krzyża świętego. W wojsku dostałem do ręki Modlitewnik Żołnierski, po latach czasami wracam do króciutkiej modlitwy żołnierskiej

Maryjo Królowo Polski - tego kraju znad Wisły, Hetmanko żołnierza polskiego, naucz mnie kochać i bronić moją Ojczyznę. A gdy spełnię już swój obowiązek niechaj szczęśliwie powrócę do domu. Amen

Andrzej Grędziński