"Noworoczny Koncert Kolędowy"
pod partonetem
Metropolity Górnośląskiego Arcybiskupa Damiana Zimonia
i Prezydenta Miasta Katowic Piotra Uszoka

Artykuł "Wielki chór spiewa bez próby" (Gość Niedzielny z 19.01.2003)

Podobno w ubiegłym roku mróz był większy. Tak stwierdził ks. prob. Józef Nowaczyk na podstawie zapisu z kroniki parafialnej, której tenor Adam Zdunikowski powierzył wówczas towarzyszące mu podczas kolędowego koncertu uczucie zimna. Jak to możliwe, zastanawiały się jedynie osobyuczestniczące po raz pierwszy w koncercie filharmoników zabrzańskich, pod batutą Sławomira Chrzanowskiego, w kościele pw. Świętej ROdziny w Katowicach Brynowie. Za oknami świątyni termometr wskazywał bowiem minus 130C. Przed rokiem mróz był o ponad dziesięć stopni większy.

Atmosfera wewnątrz świątyni była jednak bardzo ciepła. Soliści (Grażyna Brodzińska i Adam Zdunikowski) wykonywali polskie kolędy. Orkiestra przypominała bożonarodzeniowe melodie, pochodzące z różnych stron świata. Dyrygent starał się "rozśpiewać" zgromadzonych - odwracał się w stronę publiczności i gestem zachęcał do włączenia się w śpiew. A że ,kolędy wszyscy znają, pomysł S. Chrzanowskiego okazał się doskonały.

- Nie przypuszczałem, że można dyrygować tak dużym chórem bez próby - żartował dyrygent. Świątynia była wypełniona aż po drugi balkon.

Kolędy płynęły gromko, radośnie, rytmicznie, niecodziennie pięknie. Cóż jest w kolędach, że chętnie poddajemy się ich urokowi i pozwalamy, aby owładnęła nami radość ich śpiewania, że odczuwamy wzruszenia, które na co dzień pozostają głeboko ukryte? Może ich tematyka - narodzenie Dzieciątka w ubogiej, lichej stajence, w otoczeniu zwierząt, gdyż wsród ludzi nie było dla Niego miejsca. Może to, iż pozwalają człowiekowi bardzo mocno doświadczyć bliskości Boga. A może obecny w nich urok tradycji...Zagubieni trochę w świecie - globalnej wiosce, zaczynamy szukać czegoś swojskiego, ciepłego - czegoś, co pozwoli ocalić własną tożsamość, wrócić do korzeni.

Katowickie Spotkania Kolędowe kolejny raz organizuje Instytucja Kultury "Estrada Śląska", pod patronatem prezydenta Katowic Piotra Uszoka i metropolity katowickiego arcybiskupa Damiana Zimonia. Dzięki sprawdzonym patronom medialnym imprezy (są nimi: Telewizja Polska S.A. Oddział w Katowicach, Polskie Radio Katowice i "Gość Niedzielny") koncerty cieszą się coraz większą popularnością.

Zgromadzeni w brynowskiej świątyni nagrodzili artystów owacją na stojąco. Wszyscy niemal naturalnie podnieśli się ze swoich miejsc, kiedy wybrzmiały ostatnie takty najpiękniejszej polskiej kolędy - wspaniałego poloneza "Bóg się rodzi". Piekno i profesjonalizm wykonania rozbłysły szczególnie jasno właśnie w tym finałowym utworze. Nic więc dziwnego, że kolejną owacją nagrodzono dyrygenta za obietnicę spotkania również w przyszłym roku.

M.R.