10 września odbył się „U Świetej Rodziny” kolejny z koncertów, który parafia nasza organizuje wspólnie z katowicką Akademią Muzyczną. W ten wrześniowy wieczór kościół wypełnił się piekną muzyką, a to za sprawą znakomitego zespołu wokalnego „Contento Core”, którego założycielką oraz dyrygentką jest Maria Piotrowska-Bogalecka pracująca na stanowisku adiunkta w Katedrze Dyrygentury Chóralnej Akademii Muzycznej w Katowicach. Pani Maria na początku września tego roku objęła zaszczytną funkcję chórmistrza, założonego w 1948 roku Chóru Polskiego Radia w Krakowie. Zespołowi na organach towarzyszył Tomasz Ploch – zdolny organista młodego pokolenia, wychowanek Zygmunta Antonika w PSM im. M. Karłowicza i prof. Juliana Gembalskiego w Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego.

Podczas koncertu usłyszeliśmy utwory wokalne – motety Johanna Sebastiana Bacha i jego przodków oraz muzykę organową. Warstwa słowna motetów oparta jest o tekst protestanckich pieśni, których tłumaczenie słuchacze otrzymali wydrukowane w programach. Na wstępie zabrzmiał utwór organowy Johanna Sebastiana Bacha – Preludium i Fuga a-moll BWV 543, po nim zespół „Contento Core” wykonał kolejno trzy motety: „Herr, ich warte auf dein Heil” (Panie, czekam na Twe zbawienie) oraz „Halt was du hast” (Zatrzymaj, co masz… bądź wierny aż do śmierci) Johanna Michaela Bacha, a także „Ich lasse dich nicht” (Nie puszczę Cię, dopóki mi nie pobłogosławisz) BWV Anh. 159 Johanna Sebastiana Bacha. Następnie usłyszeliśmy kolejny utwór organowy: Preludium i Fugę h-moll BWV 544, a po nim na zakończenie koncertu motet: „Jesu meine Freude” (Jezu ma radości) J. S. Bacha BWV 227.

Życzeniem naszych Gości było to, aby koncert miał charakter medytacji nad słowem i stał się niejako modlitwą, której towarzyszy muzyka i śpiew, dlatego nie był on przerywany słowami ani oklaskami. Wieczór motetów, które swoją nazwę wzięły od francuskiego le mot czyli słowo, wybrzmiał więc w naszej parafialnej świątyni na chwałę Panu Jezusowi – Odwiecznemu Słowu, które z Ojca jest zrodzone przed wszystkimi wiekami.

Jedyne co może smucić, to bardzo niska, zważywszy na liczebność naszej parafii, frekwencja na koncertach organizowanych „U Świętej Rodziny”. Niewielkie zainteresowanie dziwi tym bardziej, że bilety do Filharmonii czy NOSPR-u kosztują niemało, a radio i telewizja proponują raczej niskich lotów muzyczną papkę. Warto też nadmienić, wbrew temu co niektórym mogłoby się wydawać, że muzycy koncertujący w naszym kościele nie wystepują u nas dlatego, że nie mają gdzie się zaprezentować. Zapraszani do nas artyści, zespoły wokalne, chóry i organiści to znani, wykształceni wszechstronnie, profesjonalni muzycy, cieszący się niemałym uznaniem i renomą w środowisku artystycznym nie tylko Katowic i Śląska, ale też całej Polski. Fakt, że parafia nasza dostępuje zaszczytu takich koncertów u siebie jest zasługą dobrej współpracy ze środowiskiem muzycznym oraz ogromnej pracy najbardziej zapalonych melomanów. Myślę, że dobrze byłoby docenić niewątpliwy skarb, jakim są koncerty odbywające się w naszym kościele i poświęcić choćby jedną godzinę
w miesiącu na spotkanie z piękną muzyką i wysoką kulturą, a także zachęcić do tego znajomych oraz najbliższą rodzinę. Naprawdę warto!

ŁM